Ostatni kwartał roku to w większości firm okres wzmożonej pracy departamentów finansowych i księgowych. Jest to czas, kiedy podejmowane są ostatnie decyzje dotyczące zamknięcia roku, trwają przygotowania do audytu. Jest to również ten moment, w którym z dużym prawdopodobieństwem znany jest wynik roku i znane są kroki niezbędne do jego osiągnięcia.
Wiedza ta nie jest efektem domysłów, a rezultatem dobrze przygotowanego planu finansowego. Końcówka roku to okres przygotowania tzw. forecastów, czyli krótkookresowych planów na kilka najbliższych miesięcy, oraz okres przygotowania budżetu na rok następny.
Proces budżetowy w dużych organizacjach o charakterze korporacyjnym z reguły jest w znacznym stopniu sformalizowany, opisany procedurami i wspomagany dedykowanymi rozwiązaniami IT. W mniejszych organizacjach planowanie finansowe ma charakter fakultatywny, nie wynika z polityki korporacyjnej, a w wielu przypadkach jest efektem konkretnej potrzeby. W czasach koniunktury gospodarczej, kiedy rozwój firmy kształtowany jest poprzez dużą dynamikę rynku, zagadnienia finansowe spychane są na dalszy plan. W takiej sytuacji prym wiedzie sprzedaż i marketing, które zdobywają rynek, a rola finansów ogranicza się do liczenia i tak pewnych zysków.
Planowanie finansowe pojawia się często jako niechciany, formalny wymóg banku zabierający cenny czas. Jest to pierwszy i główny błąd planowania finansowego, polegający na niedocenianiu jego znaczenia. Wyraźnie widać to w momentach sytuacji kryzysowych, z którymi mieliśmy ostatnio do czynienia. Pojawiają się nowe cele, takie jak optymalizacja kosztów, zapewnienie płynności i bezpieczeństwa finansowego firmy. Nie można tych celów realizować, jeżeli nie wiemy choćby w przybliżeniu, co stanie się w przyszłości.
Nie można przeceniać znaczenia planowania finansowego, jednak nadal otwartym zagadnieniem pozostaje forma planowania. W literaturze przedmiotu często mówi się o rachunku wyników pro forma, planowanej rentowności, wskaźnikach ROE, ROA. Wszystkie te elementy są pochodnymi zysku księgowego. W ten sposób powstaje kolejne zagrożenie planowania, a mianowicie zatrzymanie procesu na etapie planu wyniku firmy.
Pojawia się pytanie: czy zyskowna firma jest bezpieczna finansowo?