Strona Główna
Strona Główna
  szukaj
[więcej]
| Katalog firm | Konferencje | Targi w Polsce | Tablica ogłoszeń | Artykuły wszystkie | Widżety do pobrania | Pogoda | Patronat medialny | Kontakt


 MediaRSS
   Biznes Varia
   Badania i rankingi
   Gospodarka
   Wieści ze spółek
   Rynek kapitałowy
   Samorządowe ABC
   Budownictwo
   StartUps
 Moja Firma
   Start w biznesie
   Bank pomysłów
   Prowadzenie firmy
   Finanse firmy
   Fundusze europejskie
   Finanse osobiste
 Akademia biznesu
   Prawo na co dzień
   Przedsiębiorczość
   Polityka UE
   Nauka24.pl
   Techniki zarządzania
   Akademia wiedzy
   Kariera
   Rynek pracy
 Nowe technologie
   Technika24.pl
   Internet
   Telefonia
   Komputery
   FOTOpuls.pl
   Dom i wnętrze
 infoPR
   Newsy Agencji PR
   Patronat medialny
   Publikacje i recenzje
NEWSLETTER
Artykuły na e-mail
Usuń Usuń Zapisz Zapisz
Regulamin subskrypcji >>

IPIS.pl na Blipie:
  Reklama
epacjent [więcej]
MOTOpuls.pl: [więcej]
  Helion
Sklepy online
 Strona główna
„Interaktywny Che”, czyli guerilla marketing w Internecie.
  2009-09-07
Zdrowie i uroda - choroby i leczenie, dieta, styl życia, profil
Salon budowlany - Lokum24 - porady, inwestycje,
Portal Public Relations - infomacje prasowe, newsy, vademecum PR.

Bawiliście się kiedyś w podchody? Zostawialiście za sobą ślady, gubiliście tropy? Jeśli tak, to nieobce są Wam z pewnością zasady guerilla marketingu .

Nastały dziwne czasy – kryzys powoduje spadek zaufania do marek, jednocześnie sprawiając, iż klienci wybierają dobra relatywnie droższe (przekonani o opłacalności tego kroku). Jak w stosunkowo niedrogi i nowatorski sposób sprawić, aby to właśnie nasz produkt czy marka zostały zauważone? I tu właśnie na pomoc zagubionym przedsiębiorcom przybywają agencje marketingowe, posiadające w swej ofercie to stosunkowo młode narzędzie reklamy.
Guerilla, z języka hiszpańskiego partyzantka, swą nazwę zawdzięcza sposobowi, w jaki przeprowadzane są akcje promocyjne. Zaskoczyć, przyciągnąć uwagę, zbudować relację. Łatwe? Wręcz przeciwnie. Konsumenci są znudzeni. Bombardowani z każdej strony popadają w reklamową znieczulicę i coraz trudniej do nich dotrzeć. Nie wystarczy już 30 sekundowa reklama, jakkolwiek przyciągająca uwagę by nie była. Żyjemy w czasach, kiedy sprzedaż produktu jest wyjątkowo trudnym procesem. Chęć wybicia się i wygrania z konkurencją skłania nas do coraz to bardziej nowatorskich sposobów promowania naszych marek. W jaki zatem sposób wykorzystać marketing partyzancki do naszych celów?

Dowiedz się, z czym masz do czynienia.
Marketing partyzancki – jak to ugryźć? Proste - poznać zasady. A raczej ich brak. Jay Condard Levinson, określany mianem ojca tego nurtu, wytyczył pewne drogi, po których firmy mogą się poruszać. Nie powiedział jednak, że nie da się zboczyć na własne. Kiedy w 1984 roku wydawał swoją książkę nie zdawał sobie pewnie sprawy z wpływu, jaki wywrze ona na świat reklamy. To dzięki niemu mniejsze firmy są dzisiaj w stanie konkurować z wielkimi, przynajmniej w sferze innowacyjnej reklamy. Przez ponad dwadzieścia lat popularność i metody, wykorzystywane przez marketing partyzancki, rozwinęły się w ogromnym stopniu. Nie potrzeba już milionów, by nasz produkt stał się rozpoznawalny i kochany przez konsumentów. Jedyne, czego nam potrzeba, to ogromna doza kreatywności i szerokie horyzonty myślowe. Levinson podkreślał jednak na każdym kroku, iż nie wystarczy tylko przyciągnąć uwagi, nasze działania muszą być poparte przez idący za reklamą produkt, który nie rozczaruje konsumenta.

Jak to się wszystko zaczęło?
Levinson był pierwszy, to fakt. Jego książka o marketingu partyzanckim stanowiła jednak zaledwie czubek góry lodowej. Początki były trudne, kroki radykalne, ale marketing partyzancki ciągle się rozwijał. Co najciekawsze, metoda, która kierowana była początkowo do mniejszych przedsiębiorstw, zaczęła być wykorzystywana także przez ogromne koncerny. Nie dlatego, że było taniej. Dlatego, że wzbudzało większe zainteresowanie firmą wśród odbiorców. Rozwój Internetu przyczynił się w znacznym stopniu do zwiększenia popularności tej metody promowania produktów i idei. Jak zatem wykorzystać te narzędzia? Sposobów jest wiele, zajmijmy się zaledwie kilkoma, by choć odrobinę przybliżyć to zagadnienie.
Daj coś za darmo!
Najlepszym sposobem na skłonienie kogoś do zakupu jest podarowanie mu czegoś za darmo. Należy zastanowić się nad tym, co przyciągnie uwagę naszej grupy docelowej. Próbka, koszulka ze śmiesznym hasłem reklamującym Twój produkt, darmowy program czy gra, możliwości są ogromne. Nie zmarnuj jej, od tego zależy, czy dalsza część kampanii odniesie sukces. Bo dalsza część musi nastąpić. Nie wystarczy przyciągnąć uwagi, sztuka polega na jej utrzymaniu.

Wywołaj zamieszanie wokół swojej firmy.
Dałeś już coś potencjalnemu konsumentowi? Wspaniale, teraz wystarczy sprawić, żeby wszyscy inni też chcieli to dostać. Wciągnij do swoich działań bloggerów, stwórz wokół swojego produktu atmosferę tajemnicy. Niech tym, którzy dostali to COŚ wydaje się, że należą do grupy wybrańców. Stwórz kampanię, która będzie wymagała od użytkowników wysiłku, niech błądzą, odkrywają tropy. Na końcu tej ścieżki ma być Twój produkt. Pozwól konsumentowi poczuć, że wykonał świetną pracę, próbując go zdobyć. Niech będzie to swego rodzaju trofeum.

Zaszokuj, ale pamiętaj o granicach.
W Internecie znaleźć można mnóstwo przykładów akcji partyzanckich. Jedne odniosły sukces, inne nie. Dlaczego? Bo liczy się pomysł. Zorganizowanie akcji, stworzenie serwisu czy nakręcenie filmu może wystarczyć, ale tylko wtedy, gdy przyciągnie uwagę. Najłatwiej osiągnąć taki efekt przez zaszokowanie użytkownika. Wszystko zależy oczywiście od grupy docelowej, pamiętać jednak należy o granicach. Coś, co jest dopuszczalne dla naszej grupy docelowej, dla innych może stać się źródłem reklamowej niestrawności. Nie przesadzajmy zatem, bawmy się konwencjami, pamiętajmy jednak o pewnych granicach, których nie warto przekraczać. Fakt, będą o nas mówić, ale czy o taką sławę nam chodzi?

Co najpierw – akcja uliczna czy działania w Internecie?
W klasycznym ujęciu opierać powinniśmy się na działaniach naziemnych, akcjach ulicznych. Fakt, daje to dużo możliwości, ożywia wizerunek. Jak jednak dać znać światu o naszych działaniach? Przez Internet. I tak koło się zamyka. Internet jest ogromnym medium, daje nieograniczone możliwości. W stosunkowo tani sposób jesteśmy w stanie zorganizować coś, co przyciągnie uwagę i stworzy wokół naszej marki, produktu czy idei rzeszę wiernych konsumentów. Nie hamujmy się zatem, jedyne, co nas ogranicza, to nasza wyobraźnia. Im pomysł bardziej nowatorski, tym większe prawdopodobieństwo, iż zostaniemy zauważeni i zapamiętani.

Autor artykułu:
Joanna Jędrasik
ePublic Relations Specialist
ATOM Media Interaktywne
http://epr.atomseo.pl
Email: joanna.jedrasik@atom.lodz.pl
tel.42 637 50 88


Drukuj artykuł     Wyślij artykuł                  do strony głównej




Wypowiedzi na temat artykułu:
Brak wypowiedzi
Dane nowej wypowiedzi:
Pola oznaczone * muszą być koniecznie wypełnione
* Nazwa autora
E-mail
Telefon
* Treść wiadomości
Dodatkowy link http://

  Narzędzia przedsiębiorcy

Podatki 2010

Składki ZUS 2010

Wynagrodzenia 2000-2010

Podróże słuzbowe

Odsetki 2000-2010

Inne wskażniki

 Makrowskażniki

Formularze podatkowe

 Newsy na stronę

Kalendarium podatnika 2010

3 456,61 zł  Przeciętne wynagrodzenie IV kw.2009 r.
1 887,60 zł Podstawa ZUS dla firm w 2010 r.
1 317 zł Minimalne wynagrodzenie 2010r.
10,0% Odsetki od zaległości podatkowych
13% Odsetki ustawowe
  erynek.pl rok zał. 2005
  24 PR: newsy z Agencji
               
  Testy online
Angielski [6]
Astronomia [1]
Biologia [1]
Ekonomia i Finanse [3]
Geografia [8]
Historia [10]
Hiszpański [3]
Język polski [6]
Niemiecki [1]
Ochrona zdrowia [2]
Prawo [4]
Przedsiębiorczość [2]
Savoire-vivre [1]
Testy inteligencji [5]
Unia Europejska [3]
Zarżądzanie [2]
ZYX niedostępne [9]
  Sonda
Translater
Słownik Kopalińskiego
Encyklopedia
  Newsy online
Oferty pracy medycyna: [więcej]


Ostatnio na forum:
Srebro – kuzyn złota skazany na rozgłos
Na rynku przeważa optymizm
Działalność gastronomiczna – wymogi SANEPIDU
Getin Holding pozytywnie zaskakuje
PKB mocny jedynie na pozór
Wzrosty w USA wsparły pozostałe rynki
Kredyt pożyczce nierówny
Studia podyplomowe w WSEI szansą dla absolwentów
Odwrót na rynkach akcji
Konferencje,eventy: więcej
VI Międzynarodowa Konferencja Ergonomiczna "Ergonomia - inwestycja w sukces" . . .>>>
PRACA 24/7 . . .>>>
Biotechnologiczny Kraków
Ponad 50 krajów na TT Warsaw 2010
Kursy przygotowujące do egzaminów – propozycja dla ambitnych
Bezpłatne szkolenia dla branży na targach Event 2010
Studia podyplomowe w WSEI szansą dla absolwentów
Szkolenie na temat CIT
Ostatnio dodane: [więcej]
09-03 Biotechnologiczny Kraków..
09-03 „Kielecka Dolina Krzemowa” r..
09-03 Odpowiedzialny biznes wciąż ..
09-03 W Lublinie stanie nowe centr..
09-03 Gracze widzą tylko dobre inf..
09-03 Dzisiaj: nie tylko bezroboc..
09-03 Nefryt i Topaz sprzedane ..
09-03 Faktoring. A co na to prawo?..
09-03 Kostrzewa PR wspiera Wydawni..
09-03 Alimenciarze nie przejmują s..
Kalendarium podatnika [więcej]
2010-03-08 Karta podatkowa
  • Termin wpłaty podatku przez podatników rozliczających się wg karty podatkowej

  • 2010-03-10 ZUS
  • Termin zapłaty przez przedsiębiorców składki za siebie

  • 2010-03-15 ZUS
  • Termin zapłaty składek oraz złożenia deklaracji dla przedsiębiorców zatrudniających pracowników

  • 2010-03-22 Ryczałt
  • Termin zapłaty zryczałtowanego podatku dochodowego

  • 2010-03-25 VAT
  • Termin zapłaty podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc

  • © Instytut Przedsiębiorczości i Samorządności 2002-2010
    Wszelkie zamieszczone w tej witrynie znaki towarowe, znaki usług i nazwy handlowe są własnością ich właścicieli.

    Odwiedź strony:
    Szkolenia| Egipt | Notebooki | Symfonia | program magazynowy |